2 lutego 2010

To Msza dla elit, inteligencji i liturgistów

Każda Msza święta jest zawsze publicznym kultem Kościoła i nigdy nie może być ograniczona do jakiejkolwiek grupy. Tak samo jest z Mszą w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego czyli Mszą trydencką. To prawda, że na tych Mszach jest pewna nadreprezentacja ludzi z wyższym wykształceniem. Wynika to jednak raczej z faktu małej dostępności Mszy trydenckiej. Zazwyczaj tę Mszę znajdują ci, którzy poszukują pewnej szerszej wiedzy teologicznej w internecie lub ludzie, którzy chcą świadomie rozwinąć swoje życie duchowe. Bynajmniej jednak nie można powiedzieć, że jest to Msza dla inteligencji czy elit. Wręcz przeciwnie. Przez kilkanaście wieków to właśnie z tym rytem Kościół rozszerzał ewangelię na cały świat do najprostszych ludów na wszystkich kontynentach. To na tym rycie wychowali się nasi dziadkowie ze wszystkich warstw społecznych nigdy nie mając wątpliwości, że to właśnie ich Msza.

Msza trydencka nie jest także Mszą szczególnie ulubioną przez księży liturgistów. Stary ryt jest bardzo dokładnie skodyfikowany toteż nie ma w nim miejsca na żadną szczególną kreatywność liturgiczną. To raczej nowy ryt Mszy jest obszarem gdzie liturgiści mogą się wykazać poprzez wręcz zaprojektowanie celebracji wykorzystując różne dostępne opcje.

Kościół katolicki jest dla wszystkich, wspólnoty tradycji katolickiej również. Jesteś studentem? Doskonale, przyjdź jest nas tu więcej; Młode małżeństwa? proszę bardzo; średni wiek, jak najbardziej; jesień życia, czemu nie. Dzieci? patrz „młode małżeństwa” etc... Msza trydencka jest otwarta dla wszystkich, którzy pragną pogłębić swoje życie duchowe.
/*Google Annalytics */